Logotyp Wisła Płocka S.A.
Oficjalna strona internetowa
WISŁY PŁOCK S.A.


16 maja. Utrzymanie w Gdyni!

 

We wtorek 16 maja 2017 roku, czyli dokładnie 365 dni temu, Wisła Płock zapewniła sobie utrzymanie w LOTTO Ekstraklasie na sezon 2017/2018. W Gdyni Nafciarze o jedno trafienie okazali się wówczas lepsi od Arki, co wystarczyło, żeby na trzy kolejki przed końcem rozgrywek być pewnym pozostania w gronie najlepszych polskich drużyn.

Niespełna miesiąc wcześniej na Stadionie Miejskim w Gdyni Wisła zremisowała z Arką 1:1 (0:1), a wynik ten oznaczał zajęcie dziewiątego miejsca po rundzie zasadniczej. Do awansu do grupy mistrzowskiej zabrakło zaledwie jednego punktu. Pozycja wyjściowa Nafciarzy nie była jednak najgorsza.

Rywalizację w dolnej połowie tabeli płocczanie rozpoczęli od domowego remisu z Ruchem Chorzów (1:1), choć można było pokusić się o komplet punktów, lecz Giorgi Merebashvili pomylił się z rzutu karnego. Następnie przyszła wyjazdowa wygrana 3:2 z Górnikiem Łęczna, choć emocji było wówczas trochę mniej niż w poprzednim meczu w Lublinie, w którym niebiesko-biało-niebiescy musieli odrobić dwubramkową stratę. Kolejne spotkanie przy Łukasiewicza 34 to drugi podział punktów z Cracovią (1:1) i w końcu w 34. kolejce przyszedł czas na wyjazdowe spotkanie z Arką Gdynia.

Od pierwszych minut to Wiślacy byli stroną przeważającą i w 16. minucie "złotego gola" strzelił Arkadiusz Reca. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Dominika Furmana, walkę o górną piłkę wygrał Damian Byrtek, po chwili futbolówkę przed pole karne zagrał José Kanté, a Reca płaskim uderzeniem obok słupka otworzył wynik starcia beniaminków.

Nafciarze na skromnym 1:0 nie zamierzali poprzestać i w kolejnych minutach z wielkim animuszem atakowali niemrawego przeciwnika. W 48. minucie znakomitej okazji do podwyższenia prowadzenia nie wykorzystał Reca, który w sytuacji sam na sam z golkiperem rywali posłał futbolówkę obok bramki, choć mógł zagrać do biegnącego za akcją i zupełnie niepilnowanego Piotra Wlazło. Później świetnie w bramce Arkowców spisywał się z kolei Pāvels Šteinbors, który cały czas trzymał gdynian w grze. Strzał z pierwszej piłki José Kanté? Obroniony. Główka Byrtka? Również. Pojedynek oko w oko z Kanté? Także dla łotewskiego bramkarza. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i po ostatnim gwizdku sędziego Bartosza Frankowskiego z Torunia zawodnicy oraz kibice Wisły mogli świętować spokojne utrzymanie w elicie.

Rok po tamtym wydarzeniu drużyna Jerzego Brzęczka cały czas jest w grze o awans do europejskich pucharów. Utrzymanie zajmowanego obecnie czwartego miejsca w ligowej stawce na pewno jest możliwe, bowiem na oddanym do użytku w 2014 roku Stadionie Miejskim w Białymstoku Nafciarze jeszcze nie przegrali. W grudniu 2016 konfrontacja z Jagiellonią zakończyła się rezultatem 2:1, w kwietniu 2018 było nawet lepiej, ponieważ zwyciężyliśmy 3:1. Jak będzie teraz? Odpowiedź poznamy w niedzielę 20 maja.

 

 

Arka Gdynia - Wisła Płock 0:1 (0:1)

0:1 - Arkadiusz Reca 16'

 

Arka: 1. Pāvels Šteinbors - 2. Tadeusz Socha, 29. Michał Marcjanik, 3. Krzysztof Sobieraj, 23. Marcin Warcholak - 19. Miroslav Božok (46, 8. Marcus da Silva), 21. Yannick Sambea, 20. Dominik Hofbauer (70, 45. Luka Zarandia), 10. Mateusz Szwoch, 77. Dariusz Formella (80, 33. Damian Zbozień) - 11. Rafał Siemaszko.

Wisła: 1. Mateusz Kryczka - 20. Cezary Stefańczyk, 25. Przemysław Szymiński, 17. Damian Byrtek, 2. Kamil Sylwestrzak - 8. Dominik Furman, 21. Maksymilian Rogalski - 10. Giorgi Merebashvili (74, 22. Dominik Kun), 18. Piotr Wlazło (84, 24. Tomislav Božić), 9. Arkadiusz Reca - 29. José Kanté (80, 27. Mateusz Piątkowski).

 

Żółte kartki: Hofbauer, Marcjanik, Marcus Vinícius, Sobieraj - Szymiński, Božić.

Czerwona kartka: Michał Marcjanik (90. minuta, za drugą żółtą).

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).

Widzów: 6 015.





ZOBACZ TAKŻE:


Właściciel

Sponsorzy główni