Logotyp Wisła Płocka S.A.
Oficjalna strona internetowa
WISŁY PŁOCK S.A.


Oskar Zawada: Wyjazd na Zachód był dobrą decyzją

 

Najnowszy nabytek Wisły Płock, napastnik Oskar Zawada ma zaledwie 21 lat. Ale już, jako piłkarz zwiedził kawałek świata. I chociaż podobnie jak dwaj inni Nafciarze Damian Rasak i Igor Łasicki, nie udało mu się osiągnąć sukcesu zagranicą w seniorskiej piłce, nie żałuje decyzji o wyjeździe do Niemiec w wieku 16 lat. 

- Dość niespodziewanie, jako szesnastolatek, dostałem szansę wyjazdu do Wolfsburga. Wcześniej o takiej możliwości nawet nie marzyłem, nic więc dziwnego, że skorzystałem z okazji. Trzy lata spędziłem w akademii młodzieżowej Wolfsurga, następnie trafiłem na zasadzie wypożyczenia do holenderskiej Eredivisie. Po powrocie, walczyłem o miejsce w składzie Wilków, ale nie byłem jeszcze gotowy skutecznie rywalizować z takimi zawodnikami jak Mario Gomez, czy Bas Dost. Zdecydowałem więc o przeprowadzce do Karlsruher SC. Wprawdzie, jako zespół nie osiągnęliśmy sukcesu, ale myślę, że osobiście wykorzystałem swoją szansę - powiedział o swojej przygodzie w Niemczech i Holandii Zawada.

Po chwili dodał: - Ostatecznie uznałem, że po kilkuletnim pobycie poza krajem, czas wrócić do Polski. Gdy pojawiła się propozycja Wisły, natychmiast z niej skorzystałem. Wprawdzie życiowe decyzję będę oceniał na koniec kariery, ale nic bym nie zmieniał. O tym czy dany zawodnik w zachodnim klubie przebije się do podstawowego składu decyduje wiele czynników, czasem potrzeba nieco szczęścia, a konkurencja jest przeogromna, na każdą pozycję jest kilku kandydatów. Uważam, że swojego czasu nie przespałem, czy szło lepiej, czy gorzej zaciskałem zęby i pracowałem by stać się lepszym i okazję do rozwoju umiejętności wykorzystałem. Nauczyłem się też życia, co nie byłoby możliwe gdybym ten czas spędził w domu z rodzicami.

Przeprowadzkę z Karlsruhe do Płocka Oskar uważa za sportowy awans. - Gdybym myślał inaczej, nie zdecydowałbym się na zmianę klubu. Już w lecie, po spadku do III Bundesligi, jasno deklarowałem, że stać mnie na grę w lepszej lidze. Polską ekstraklasę oceniam znacznie wyżej niż niemiecką trzecią ligę i bardzo się cieszę, że do niej trafiłem. Tym bardziej, że trafiłem do drużyny składającej się z piłkarzy o zaawansowanych umiejętnościach, co potwierdzili choćby w meczu z Legią, który oglądałem. Zespół jest wybiegany, ma pomysł na grę, mogę z całą pewnością stwierdzić, że cieszę się, iż tu jestem - kurtuazyjnie stwierdził młody napastnik. 

W swojej karierze pracował z wieloma szkoleniowcami, ale nie chciał porównywać metod treningowych z różnych krajów. - Każdy trener ma swoją metodę pracy. Jeśli akurat Jerzy Brzęczek stosuje własną koncepcję, ufam, że przyniesie ona skutek. Moim zadaniem jest wyciągnąć ze współpracy jak najwięcej. Uważam zresztą, że od każdego szkoleniowca można wiele się nauczyć, a nie chcę wdawać się w polemikę na temat ich metod pracy - zakończył młodzieżowy reprezentant Polski, który już w sobotę razem z zespołem Wisły wyjedzie na zgrupowanie do Cetniewa.





ZOBACZ TAKŻE:


Właściciel

Sponsorzy główni