Zapowiedź: Nafciarki wracają do gry! - Wisła Płock S.A.

Miasto PłockOrlenLVBET

W 12. kolejce 2 Ligi kobiet Wisła Płock podejmie na inaugurację wiosny zespół LFA Szczecin.

NAFCIARKI PO JESIENI

Nafciarki po rundzie jesiennej zajmują 10. miejsce w tabeli (na 12). Nasz zespół zdobył 12 punktów po 3 zwycięstwach, 3 remisach i 5 porażkach. 27 strzelonych bramek jest 3. najlepszym wynikiem w lidze, ale do poprawy jest zdecydowanie defensywa, która pozwoliła przeciwniczkom na strzelenie aż 31 bramek.

Zadanie strzelania bramek rozkłada się na kilka zawodniczek. 5 goli zdobyła Aleksandra Synowiec, a po 4 Daria Kusa, Oliwia Marcinkowska i Oliwia Piasecka.

PRZYGOTOWANIA

W przerwie pomiędzy rundami doszło do zmiany szkoleniowca. Oskara Radkiewicza zastąpiła grająca trener Marta Hućko. Kadra zespołu pozostaje bez zmian.

– Pierwsze tygodnie okresu przygotowawczego przyniosły nam sporo trudności do pokonania. W porównaniu do poprzednich lat bardzo nie sprzyjały nam warunki pogodowe, które sprawiły, że – oprócz problemów z dojazdem zawodniczek na treningi – boisko niezbyt nadawało się do poważnego trenowania, bo było po prostu zmrożone, twarde i niebezpieczne – opowiada trenerka Marta Hućko – Wymusiło to na nas delikatną modyfikację planu przygotowań. Na szczęście na naszym obiekcie mamy dostęp do dobrze wyposażonej siłowni i sporą część zajęć mogłyśmy przenieść do wewnątrz.

Do zajęć treningowych Nafciarki wróciły już 13 stycznia, a na pierwszy sparing przyszedł czas 25 stycznia. Przeciwniczkami wówczas były zmierzające ku 2 Lidze Legionistki II, które na własnym terenie pokonały nasz zespół 5:2 (bramki: Oliwia Marcinkowska, Kinga Brzezińska). Bolesne zderzenie z rzeczywistością niebiesko-biało-niebieskie zaliczyły na terenie lidera grupy południowej 2 Ligi, KS-u Myszków, z którym przegrały aż 0:12. Z powodu problemów kadrowych odwołane zostały dwa kolejne sparingi, aż 1 marca do Płocka przyjechały drugoligowe PTC Pabianice. Nafciarki jako pierwsze wyszły na prowadzenie, ale ostatecznie uległy przeciwniczkom z południa 2:6 (gole: Daria Kusa, Klaudia Łyzińska). W kolejny weekend kobieca Wisła wzięła udział w Lubartów Cup, gdzie rozegrała cztery mecze kontrolne. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ. Jak się okazało, był to ostatni sprawdzian przed rundą wiosenną (15 marca nie dojechały rywalki).

– Z ostatnich tygodni przygotowań jestem jak najbardziej zadowolona. Drużyna wykonała kawał dobrej roboty na boisku i poza nim. Ważnym elementem naszego okresu przygotowawczego był turniej w Lubartowie, gdzie dostałyśmy szansę na rozegranie dużej liczby minut oraz na zjednoczenie się poza boiskiem. Było to tym bardziej ważne, gdyż styczeń i luty nie był dla nas łaskawy zarówno pod kątem wcześniej wspomnianych warunków do treningu, jak i po prostu wszelkiej maści chorób, kontuzji czy innych sytuacji, które złożyły się na chwilowe trudności kadrowe.

Sporo było spraw, które wymagały od nas po prostu cierpliwości, wytrwałości oraz zrozumienia tego, w jakiej sytuacji się obecnie znajdujemy. W pierwszym sparingu testowałyśmy pewne rozwiązania, żeby następnie wybrać, które będą dla nas działać najlepiej. Na drugi pojechałyśmy z jedynie dwoma dostępnymi zmienniczkami i z niedoleczonymi urazami, co tylko uwypuklił gęsto padający tego dnia śnieg, a liczba popełnionych przez nas błędów indywidualnych przełożyła się na tak wysoki wynik końcowy.

Po zaleczeniu urazów przyjechały do nas Pabianice i tutaj jestem zadowolona z postawy drużyny, która zaprezentowała się naprawdę dobrze i nie zasłużyła na przegraną aż czterema bramkami. Na Lubartów Cup pokazałyśmy wreszcie na co nas stać, a jeżeli chodzi o ostatni odwołany sparing to… Dobrze się złożyło, bo przy przesuniętym na później szczycie intensywności przygotowań ten weekend odpoczynku może w najbliższym czasie okazać się na wagę złota. Na koniec chciałabym powiedzieć, że mam nadzieję, że trudności, jakie musiałyśmy jako drużyna przezwyciężyć przez te 10 tygodni tylko nas wzmocnią – podsumowała Hućko.

O RYWALKACH

LFA Szczecin to wiceliderki tabeli. Na 23 zdobyte punkty złożyło się 7 zwycięstw, 2 remisy i 2 porażki. Bilans bramkowy 29:16. Tutaj strzelecko bryluje Kinga Wodecka (9 goli), czy Klaudia Nowacka (5 goli). Bramki Szczecinianek strzeże była młodzieżowa reprezentantka Polski, Sara Kierul, która w tym sezonie ligowym zachowała 3 czyste konta.

Dla LFA jest to drugi sezon na poziomie II ligi. Zespół z zachodniopomorskiego szczególnie „nie leży” naszej drużynie. W poprzednim sezonie jesienią przy Ł34 przybyszki z dalekiego Szczecina wygrały 3:2 po pięknym golu z samej końcówki, natomiast wiosną u siebie rozbiły osłabione Nafciarki aż 7:0. Pierwsza kolejka bieżącego sezonu to wygrana LFA na własnym terenie 3:0.

Liczymy więc na przełamanie! Początek spotkania Wisła Płock – LFA Szczecin w niedzielę 22 marca o 14:00 na boisku bocznym B2 ORLEN Stadionu. Wstęp wolny, zapraszamy!

News

2026 © All rights reserved. Copyright by Wisła Płock S.A. Projekt i wykonanie: Hedea.pl