Logotyp Wisła Płocka S.A.
Oficjalna strona internetowa
WISŁY PŁOCK S.A.


Konferencja prasowa po #WPŁODR

 

Jarosław Skrobacz (Odra Opole):

Graliśmy drugi z rzędu mecz z rywalami, którzy mają swoje cele zupełnie odmienne od naszych. Pod tym kątem patrząc można z większą wiarą podchodzić do końcówki sezonu, czy do drugiej części sezonu. Ale dzisiaj też, tak jak w ostatnim spotkaniu, uciekły nam punkty, nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji. Myślę, że dzisiaj za łatwo stracona przede wszystkim ta pierwsza bramka, rykoszet. Troszeczkę to ustawiło mecz. Po przerwie musieliśmy się otworzyć, stąd sytuacji kilka z kontrataków dla Wisły. Za duża jakość w zespole Wisły Płock w środku pola, żebyśmy w momencie, kiedy przeciwnik wychodził większą liczbą zawodników, potrafili temu zapobiec. Walczyliśmy do końca, myślę, ambitnie. Te sytuacje, które oprócz tego rzutu karnego, jeszcze miał Mansfeld, jeszcze miał Wolny, myślę, że można było coś wykorzystać i sprawić tę niespodziankę. Mógł ten mecz się dla nas zakończyć lepiej, lepszym wynikiem, bo na pewno mamy niedosyt i żal troszeczkę o to, że wyjeżdżamy bez punktów.

 

Daniel Kokosiński (Wisła Płock):

Na początek chciałbym podziękować przede wszystkim kibicom za to, że zawsze z nami są, zawsze nas wspierają na dobre i na złe. Chciałbym pogratulować zespołowi też za determinację, bo w końcówce był już ciężki moment, kiedy straciliśmy bramkę. Trzeba było to dowieźć, trzeba było dużo koncentracji, dużo walki w końcówce. Chciałbym powiedzieć, że takie mecze nas czekają w tej rundzie. W tej rundzie każdy będzie walczył o życie, każdy zespół będzie liczył punkty. Te zespoły z dołu tabeli będą wykazywały dużą determinację i musimy być nastawieni na taką właśnie grę do ostatniej kolejki. Jeżeli chodzi o mecz, to w pierwszej połowie myślę, że zdobyta bramka na 1:0 trochę dała taki spokój w naszej grze. Przeciwnik mógł jedynie coś tam zrobić ze stałych fragmentów gry, ale dobrze je kontrolowaliśmy i niczego sobie groźnego nie stworzył. W drugiej połowie zdobiliśmy drugą bramkę. Wydawało się, że już będzie dobrze, będzie lepiej. Sytuacja Piotrka Krawczyka na 3:0 mogła już taki wprowadzić spokój w naszą grę. Niestety doskonała interwencja bramkarza drużyny przeciwnej. Dostaliśmy bramkę na 2:1 troszeczkę przypadkowo, troszkę z żadnego zagrożenia można powiedzieć. Nic nie wskazywało na to, że stracimy tę bramkę. Dostaliśmy na 2:1 i później już była ta końcówka trochę nerwowa, ale tak jak powiedziałam wcześniej, te mecze wszystkie będą zawierać dużo emocji w sobie dla kibiców, dla zawodników, tak że do tego musimy się przygotować w 100%. Ta bramka stracona troszeczkę za łatwo, bo przeciwnik nie miał groźniej sytuacji, ustawiony tyłem do bramki praktycznie nie był w stanie nic z tego zrobić. Ale trudno, fajnie, że zespół potrafił do końca dowieźć zwycięstwo i to jest dla nas najważniejsze, że punktujemy, staramy się iść w górę, punktować jak najwięcej, wygrywać. I z tego jesteśmy jako sztab zadowoleni i przygotowujemy się już do następnego meczu, bo za tydzień spotkanie w Siedlcach z Pogonią. Myślę, że to też będzie bardzo ciężki mecz, bo Pogoń Siedlce jeszcze nie przegrała w tej rundzie meczu.





ZOBACZ TAKŻE:


Właściciel

Sponsor strategiczny

Sponsorzy główni