Lagator i Tuszyński odejdą z Wisły Płock
Dušan Lagator i Patryk Tuszyński to dwaj zawodnicy, których wygasające 30 czerwca 2022 roku kontrakty nie zostaną przedłużone. Obaj dostali wolną rękę w poszukiwaniu nowych pracodawców i przy okazji najbliższego meczu ze Stalą Mielec (21 maja godz. 17:30) oficjalnie pożegnają się z naszym klubem.
DUSAN LAGATOR - 50 WYSTĘPÓW / 4 BRAMKI / 1 ASYSTA
28-letni dziś reprezentant Czarnogóry zawodnikiem Wisły Płock został 11 sierpnia 2020 roku, gdy dołączył do nas na zasadzie wolnego transferu z rosyjskiego FK Sochi. Umowę z naszym klubem parafował już podczas letniego zgrupowania w Uniejowie, gdzie Nafciarze przygotowywali się do inauguracji sezonu 2020/2021. Lagator bardzo szybko stał się ważnym elementem układanki trenera Radosława Sobolewskiego. W pierwszym zespole zadebiutował 30 sierpnia w wyjazdowym meczu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Lechem Poznań (2:2), zastępując w 75. minucie Damiana Michalskiego. Na boisku pojawił się przy stanie 2:1 dla gospodarzy, ale na szczęście niewiele później udało nam się doprowadzić do wyrównania za sprawą bramki z rzutu karnego... Patryka Tuszyńskiego.
W następnej serii spotkań Dušan ponownie zasiadł na ławce rezerwowych i na murawie zameldował się po przerwie, tym razem zmieniając Torgila Gjertsena. W kolejnej kolejce wskoczył już do wyjściowej jedenastki, ale jeszcze jako środowy obrońca. Szybko został jednak przesunięty do drugiej linii, gdzie najczęściej operował jako ten najbardziej cofnięty pomocnik. Miejsca w składzie nie oddał właściwie do końca rozgrywek. W pierwszym sezonie w barwach Nafciarzy zanotował 26 ligowych występów i 3 bramki. Na listę strzelców wpisywał się w pojedynkach z Lechią Gdańsk (1:0), Podbeskidziem Bielsko-Biała (4:1) oraz Legią Warszawa (2:5). Choć pewnie mało kto zdaje sobie z tego sprawę, to pierwsze z trafień na zawsze zapisało się w historii naszego klubu. 14 grudnia 2020 roku pokonując swojego imiennika Kuciaka Lagator został bowiem strzelcem bramki nr 500 dla Wisły Płock w ekstraklasie!
Obecna kampania nie była już w jego wykonaniu tak udana jak poprzednia, choć 22 występy i gol z Lechem Poznań (1:4) świadczą, że nadal był zawodnikiem pożytecznym, ale dwa razy częściej niż poprzednio pojawiał się na placu gry jako rezerwowy. W sumie zagrał w 48 meczach ekstraklasy, a także w 2 spotkaniach Pucharu Polski, dzięki czemu jego licznik występów dla Wisły Płock dobił do "pięćdziesiątki". Nie można również zapomnieć, że w czasie pobytu w Płocku otrzymał powołania na dwa zgrupowania kadry swojego kraju i wystąpił przeciwko Gibraltarowi, Norwegii i Holandii.
PATRYK TUSZYŃSKI - 46 WYSTĘPÓW / 6 BRAMEK / 3 ASYSTY
- Na pewno chce się odbudować po ostatnim nieudanym sezonie w moim wykonaniu i liczę, że powalczymy o jak najwyższe miejsce w tabeli. Do tej pory rozegrałem pięć pełnych sezonów w ekstraklasie i najgorszym miejscem zajętym przez moją drużynę było siódme. Chciałbym, żebyśmy na koniec rozgrywek zameldowali się właśnie w tych okolicach - mówił Patryk Tuszyński, chwilę po związaniu się z Nafciarzami. I w drugim sezonie ta sztuka mu się udała. Ale po kolei.
11 sierpnia 2020, a więc tego samego dnia, co Lagator, dwuletnim kontraktem związał się z nami Patryk Tuszyński. 32-letni napastnik trafił do nas na zasadzie transferu definitywnego z Piasta Gliwice i zaledwie cztery dni później zaliczył pierwszy występ w niebiesko-biało-niebieskiej koszulce przeciwko GKS Tychy (2:1), a kilka dni później również w lidze ze... Stalą Mielec (1:1). Początkowo wchodził z ławki rezerwowych za Cilliana Sheridana, ale z czasem przebił się do podstawowego składu i w drugiej części sezonu 2020/2021 był już kluczowym ogniwem zespołu. W całych rozgrywkach zaliczył 9 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, co było drugim najlepszym wynikiem w zespole za Mateuszem Szwochem (7 goli i 11 asyst). Na ten dorobek złożyło się 6 bramek i 3 asysty, które zdecydowanie warto przypomnieć.
Premierowe trafienie na remis przeciwko Lechowi Poznań (2:2) to był dopiero początek, a później strzelił jeszcze ważne otwierające wynik gole z Podbeskidziem Bielsko-Biała (4:1), Stalą Mielec (2:2), Rakowem Częstochowa (2:2), Górnikiem Zabrze (2:0) oraz Zagłębiem Lubin (4:0). Nie można przy tym zapomnieć o fantastycznych asystach przy bramkach Damiana Rasaka z Wisłą Kraków (3:0), Luki Šušnjary z Lechem Poznań (1:0) czy Alana Urygi z Jagiellonią Białystok (2:2) w ostatniej akcji spotkania. Jednym zdaniem, gdy Tuszyński punktował, to Wisła Płock nie przegrywała. Pierwszy sezon zakończył z dorobkiem 26 występów, a w drugim nie powtórzy tego wyniku, bowiem do tej pory 20 razy pojawiał się na boisku, z czego aż 17 z ławki rezerwowych. W sobotę bilans ten można nieznacznie poprawić i oficjalnie podziękować za współpracę.